Refleksyjna

TikTok a sztuka

Zdjęcie do tekstu - TikTok a sztuka

Już nie Snapchat, Facebook czy Instagram. Ulubioną aplikacją Warszawiaków (choć nie tylko) stał się TikTok, który pozwala na stworzenie krótkich nagrań zmiksowanych z popularną muzyką. W ten sposób powstają teledyski, lipsync, skecze czy zwykłe wygłupy, które przyciągają szereg użytkowników. Swoje nagrania twórcy udostępniają w mediach społecznościowych, tworząc dzieła sztuki – ale czy na pewno? Jak ciesząca się olbrzymią popularnością aplikacja TikTok wpływa na postrzeganie kanonu kultury?

Międzynarodową ekspozycję „Ustawienia prywatności. Sztuka po Internecie” można było oglądać w warszawskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej w 2014 roku. Głównym celem wystawy była próba ukazania, jak media masowe zmieniają naszą tożsamość, relacje, sposób komunikacji, pojęcia prywatności i oryginalności. Natalia Sielewicz, kuratorka i producentka wystawy, zaprosiła do współpracy światowej sławy artystów, urodzonych w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Ich działalność zbiegła się z rozpowszechnieniem masowej kultury cyfrowej. Na wystawie można było podziwiać pracę wykonawców, których projekty bardziej przypominają działalność rozrywką niż artystyczną, odbiegającą od klasycznych pojęć dzieł sztuki.

Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Już sam tytuł wystawy zwrócił uwagę na pewną specyfikę. Forma „ustawienia prywatności” bezpośrednio nawiązuje do funkcji popularnych dziś aplikacji mobilnych, w tym TikTok. Zaś podtytuł „sztuka po Internecie” poddaje refleksji kondycję sztuki współczesnej. Zmusza do zadania pytań. Czym dziś jest sztuka? Czy możliwa jest sztuka w dobie Internetu? Jaki wpływ na kulturę ma nowa technologia? Jak zmieniają się relacje międzyludzkie? Czy w dobie cyfryzacji, każdy może zostać artystą?

Wystawa została podzielona na pięć kategorii, stanowiących odrębne tematyki. Tworzyły one jednak spójną całość, obrazującą zatarcie granic między produkcją a konsumpcją, domeną publiczną i prywatną, oryginałem a kopią.

  • Ciało w sieci (człowiek w hipermedialnej kulturze obrazu)
  • Afekt i obecność (rola afektów w emocji w życiu osobistym i społecznym)
  • Estetyka korporacyjna (demaskacja mechanizmów, rządzących kulturą wizualną)
  • Inwigilacja i biopolityka (wykorzystanie technologicznego postępu w celu kontroli społecznej)
  • Kopie w ruchu (wykorzystanie mediów do tworzenia sztuki)

TikTok na warszawskich ulicach

Na wystawie dużym zainteresowaniem cieszyły się eksponaty: rzeźba z baterii do Macbooka (Jason Loebs, Antropomemoria), zdjęcie wykonane z użyciem kamery internetowej (Jesse Darling, Photoshop 1), obrazy malowane ciałem (Korakrit Arunonandchai, Muey Kuey).

Pozornie są to prace, które każdy z nas może wykonać samemu. Czy w dzisiejszych czasach w dobie Internetu, szybkiego dostępu do informacji, mass mediów, portali społecznościowych, każdy człowiek może zostać artystą? Wystawa pokazała, że nawet najprostszy produkt, najzwyklejsza czynność może stać się dziełem sztuki. Potrzeba jednak odpowiedniego pomysłu, kreatywności, odwagi i przede wszystkim umiejętności zwrócenia uwagi na ważne zagadnienia. Sztuka musi wywoływać emocje, stanowić punkt wyjścia w szeroko pojętych dyskusjach, dotyczących nurtujących zagadnień.

Ekspozycja „Ustawienia prywatności. Sztuka po Internecie” niewątpliwie spełniła powyższe założenia. Zobrazowała, jak wraz z rozwojem technologicznym zmieniły się relacje międzyludzkie, poczucie własnej tożsamości, pozycja człowieka w świecie mediów. Zwróciła uwagę na szereg problemów młodego pokolenia, w tym zatracenie w konsumpcji. W końcu dla większości użytkowników aplikacji TikTok, zakupy w centrach handlowych nie mogą obyć się bez relacji online. Jednak przede wszystkim ukazała problem zatarcia granic pomiędzy tym co prywatne a publiczne, między kopią a oryginałem.

TikTok – nowy kanon kultury?

Wystawa wzbudziła negatywne emocje, ukazując – z pozoru proste przedmioty i powszechne sytuacje – jako dzieła sztuki współczesnej. Takie zachowania, według krytyków mogą prowadzić do profanacji sztuki i ujednolicenia kultury. Według Marcina Krawczyka, “wraz z przeniesieniem tego, co pospolite, w sferę tego, co wyjątkowe, to ostatnie staje się swym zaprzeczeniem, jego inność znika, staje się ono tym samym”. Powyższa wypowiedz sugeruje, że traktowanie pospolitych przedmiotów, bądź powszechnych czynności – jako dzieł sztuki – powoduje zatarcie granic pomiędzy sztuką a codziennością.

O takim połączeniu elementów różnego poziomu wielokrotnie wspominała Antonina Kłoskowska. Socjolożka, w swych publikacjach dowodzi, że “usunięcie dystansu, pomiędzy elementami różnych poziomów, w konsekwencji przyczynia się do zachwiania hierarchii wartości”. Umasowienie współczesnej kultury niewątpliwie prowadzi do ostatecznego zerwania z zasadą estetyki w sztuce. Jednak ciągły rozwój techniki, wszechobecna globalizacja, niejako wymuszają zmianę postrzegania sztuki. Siłą rzeczy, staje się ona ogólnodostępna – przez co traci również swą rangę i wyjątkowość.

Przeczytaj

No comments

    Zostaw komentarz